niedziela, 24 września 2017

Nawet za milion złotych ...

Nawet za milion złotych nie poleciałabym samolotem. Tak panicznie się boję ... Ale za, to chętnie oglądam je z ziemi :).

Jakiś czas temu zwiedziłam Muzeum Lotnicze w Krakowie, a ostatnio pojechaliśmy do Ostrawy na Dni NATO :).

Już w tamtym roku chcieliśmy jechać ale jakoś nam umknęła ta impreza ... W tym nawet deszczowa pogoda nie była nam straszna :).
Na szczęście udało nam się i tylko parę razy padała lekka mżawka. Niestety z powodu niskich chmur było bardzo mało pokazów w powietrzu ale i na ziemi było co oglądać :).

Ale może od początku ...
Zanim doszliśmy do miejsca imprezy, to najpierw musieliśmy zaparkować dość spory kawałek od miejsca docelowego. Potem szliśmy przez pola, las. A, że impreza odbywa się na czynnym lotnisku, to nie mogli nas puścić na przestrzał tylko szliśmy i szliśmy wzdłuż płotu. Normalnie wędrówka ludów ...

Powiem Wam, że miałam trochę stracha, bo jest, to jednak impreza masowa, a w tych czasach wiadomo jak jest ... Ale przed samym wejściem była kontrola osobista i bagażu, a po terenie chodziło sporo policjantów. Zawsze, to coś :).

Wiem, że taka impreza nie ma może wiele zwolenników wśród kobiet (chociaż tam ich nie brakowało) więc na zachętę zacznę od zdjęcia pilota, bo jak wiadomo za mundurem panny sznurem ;).


Do swojego albumu mam też zdjęcie z pilotami :).

Ten pan siedział sobie w takim samolocie.


Ten samolot zaliczał się do jednego z czterech największych, które stały sobie jeden za drugim.


A pomogło im w tym takie oto autko :).


Samolot, który jest najszybszy i robi najwięcej hałasu.



Sporych rozmiarów helikoptery.




Był też jeden odstający od grupy pod względem rozmiarów i kolorystyki ;).


Kilka "technicznych" ujęć :).




Oprócz masy ludzi i sprzętu udało mi się dostrzec kilka "zwierzątek ;).

Smoczek.


Pocisk -  tygrys.


Dzika bestia.


Oraz futrzany pilot :).


Oprócz samolotów można było podziwiać inny sprzęt wojskowy.




Po kilku godzinach chodzenia czułam się tak ...


A moje buty straszyły ;).


Mam nadzieję, że pomimo sporej ilości zdjęć i imprezy mającej więcej fanów wśród mężczyzn podobała Wam się moja wycieczka, a może którąś z Was nawet skusiłam i pojedzie tam na przyszły rok :).

Dziękuję za wszystkie komentarze pod poprzednim postem.

30 komentarzy:

  1. Wow, to coś dla mojego męża. Wyniki konkursu będą jutro wieczorem, mam małe opóźnienie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem pod wrażeniem. Zaliczyłaś fantastyczną wycieczkę. Sama też bym chętnie tam pojechała, chociażby dla tego pilota :D Świetna fotorelacja :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna impreza!
    A ja bardzo lubię latać. I żałuję, że tak rzadko mam ku temu okazję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bym chętnie wsiadł do samolotu i poleciała ,tylko nie miałam dotąd okazji :)
    Mój mąż też byłby zachwycony !

    OdpowiedzUsuń
  5. leciałam i za fajnie nie było, bo pierwsza od strachu włączyła się klaustrofobia :P
    dalo się przeżyć :)
    tak jak Ty wolę oglądać jak stoją :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Fotorelacja robi wielkie wrażenie, a w realu to dopiero musiało zapierać dech w piersiach. Gratuluję wycieczki i wszystkich wrażeń!

    OdpowiedzUsuń
  7. fantastyczna relacja :D ja osobiście uwielbiam!! samoloty, u nas w Bydgoszczy co roku był organizowany taki festyn lotniczy, niestety od tego roku bedzie co 2lata;/ ale zawsze to coś i okazja do popodziwiania tych skrzydlatych maszyn :D dzięki za fotki :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Agnieszko! Jest nas już dwie, Ja też się boję latać samolotem, Tyle że samoloty znam dobrze , Bo kiedyś w naszym mieście było lotnisko, I widziałam je z bliska co dzień, Czołgu z bliska nie widziałam chociaż mój syn w wojsku był czołgistą, A twój Post z chęcią sobie obejrzałam - Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Byłam na pikniku lotniczym w Świdwinie...też można było pozwiedzać maszyny latające, a potem był pokaz lotniczy... Dlaczego byłam? Bo mój mąż to lotnik, który zawsze chciał latać, ale mógł tylko zostać nawigatorem lotnictwa. Pokazy lotnicze są super...niezapomniane wrażenia, gdy odrzutowce lecą nad głową :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Niesamowite maszyny, robią wrażenie. rozumiem, że byłaś w czeskiej Ostrawie? Ja ją odwiedziłam rok temu, ale w inym celu.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nawet nie wiedziałam, że jest taka impreza. Myslę że to ciekawe doświadczenie i jak widac sporo było do ogladania.
    A samolot jest dla ludzi i wiem co mówię, bo zanim do niego wsiadłam po raz pierwszy miałam tak jak Ty :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ciekawa fotorelacja. Ja tylko raz leciałam samolotem i było to dla mnie okropne.
    Uściski, Agnieszko.

    OdpowiedzUsuń
  13. Samoloty to, wbrew pozorom, najbezpieczniejszy środek transportu :) A bariery trzeba przełamywać :)Fajne zdjęcia, widać, że było co zwiedzać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Moje dzieci się wybierały,ale i pogoda się popsuła i praca im wypadła,a może byście się spotkali:)))
    Ja też nie wyobrażałam sobie ,ze kiedykolwiek wsiądę do samolotu,aż w tym roku zostałam właściwie przymuszona..i powiem Ci mega fajne doznanie:))))

    OdpowiedzUsuń
  15. Po ostatnich wakacjach mam bardzo miłe skojarzenia z samolotem :) Fajnie, że tam się wybraliście, buty się umyje, a wspomnienia i zdjęcia pozostaną, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja miałam okazję raz lecieć samolotem i bardzo fajnie to wspominam, ale i tak wolę podróż lądową więc wybieram samochód :) Super mieliście tą wycieczkę.

    OdpowiedzUsuń
  17. Super impreza, nie tylko dla mężczyzn :) Też bym z przyjemnością popatrzyła na takie maszyny z bliska :) Ja też się boję latać, ale może kiedyś się przełamię :))
    Pozdrawiam ciepło !

    OdpowiedzUsuń
  18. fantastyczne zdjęcia i bardzo ciekawy post:)))

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja chętnie pojechałabym za rok. :) Super ujęcia. Bardzo ciekawa impreza, a ludu ile. hehe No ale co tu się dziwić. :D

    Miłego dnia dla Ciebie i bliskich. :))

    OdpowiedzUsuń
  20. Mieliśmy jechać do Ostrawy, ale nas pogoda przestraszyła, więc kolejny rok odpuszczony. Dzięki za relację, przynajmniej się nastawię na dłuższy marsz;) a co do latania, mam ten sam strach, odpuściłam nawet Kubę w ostatniej chwili więc i milionem też bym pewnie pogardziła :P pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja też się boję latać :( Ale wycieczkę miałaś fantastyczną!!!

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja podobnie jak Ty boję się samolotów. Może kiedyś obie przezwyciężymy nasz strach. ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Żałuję, że mnie tam nie było...gratulacje:-)))

    OdpowiedzUsuń
  24. Pieknie! Moi chłopcy byliby zachwyceni:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Fajna impreza :) ja lubie i co prawda nie samoloty ale statki, lodzie podwodne i inne plywajace wojskowe lodzie ogladam na podobnych pokazach, mozna powiedziec regolarnie - w koncu matka marynarza z "ubota" jestem ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Aguś, latanie nie jest takie strasznie, średnio dwa razy do roku latam i jest ok:).
    Takiego wielkoluda jeszcze nie widziałam, z chęcią bym się wybrała na takie pokazy:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze :).