Co tym razem upolowałam ... i bynajmniej nie latam po mieście z dzidą i nie poluję na zwierzynę żeby było co na obiad zjeść ;).
Za, to bardzo chętnie chodzę z aparatem i, to nim próbuję "upolować" rzeczy, chwile, które akurat zwrócą moją uwagę ...
Dzięki zabawie u Czarnej Damy i fotograficznej interpretacji wierszy znowu mogłam się trochę "pobawić" :).
"Czerwiec" - Domeradzki W.
Czerwiec sady owocami
okrasił najwcześniej,
czerwienieją w środku czerwca
słodziutkie czereśnie.
Jeszcze swoich drzwi za nami
nie zamknęła szkoła
a już las się niecierpliwi,
do siebie nas woła.
Czekaj lesie, wytrzymaj jeszcze
czerwiec w mig przeleci
i po twoim mchu zielonym
będą biegać dzieci!
Jeszcze tydzień, jeszcze drugi -
skończy się nauka
i w zielonych wrotach lata
kukułka zakuka.
A poniżej już moja interpretacja ...
"Czerwiec sady owocami
okrasił najwcześniej ..."
Zdjęcie zrobione w bardzo słoneczny dzień ( widać nawet "promienie" słońca ;)) na działce u rodziców. Jabłoń i czereśnia.
"... czerwienieją w środku czerwca
słodziutkie czereśnie..."
Przy robieniu tego zdjęcia miałam super zabawę z mamą ...
Niestety owoce na czereśni rodziców nie dotrwały do moich zdjęć i mama wymyśliła, że kupimy je i po prostu popowieszamy na drzewie hihi. Jak się przyjrzeć, to widać jak sobie wiszą na ogonkach ;).
I nie dość, że czereśnie przewieszałyśmy po różnych gałęziach, to wylądowały nawet na jabłoni i tam też miały sesję. A potem trafiły do naszych brzuszków - były pyszne :).
"... las się niecierpliwi,
do siebie nas woła ..."
Mnie i Pieronka często las do siebie woła, a to żebyśmy na rowerach sobie pojeździli fajnie w cieniu, a to na grzybki czy jagody :).
Niestety w tym roku byliśmy tylko raz... Fakt jagód była masa choć malutkie (na zdjęciu wyszły takie dorodne jak borówki hihi) ale niestety kleszczy jeszcze więcej. Pieronek do domu przyniósł aż 4 :(.
Stwierdziliśmy, że ryzyko zakażenia boreliozą nie jest tego warte. Mam nadzieję, że w tym roku będzie mroźniejsza zima i wytępi te maleńkie szkodniki ...
"... Czekaj lesie, wytrzymaj jeszcze
czerwiec w mig przeleci ..."
Jeżdżąc na rowerach moją ulubioną trasą w pewnym momencie dojeżdżamy do torów, gdzie musimy przenosić rowery i tak mi się jakoś skojarzyło, że na pociągi musimy czekać. Nieraz z bardzo dużą cierpliwością, a potem pociąg raz dwa przejedzie swoją trasę i jesteśmy na miejscu :).
Wiem, wiem z tym raz, dwa zaszalałam ;).
Efekt zdjęcia uzyskałam dzięki mojemu małemu, cyfrowemu aparatowi. Ma takie fajne funkcje :).
"... będą biegać dzieci! ..."
Super się oglądało jak w upalny dzień pozwolono konikom pobiegać i się ochłodzić w wodzie :).
"... i w zielonych wrotach lata ..."
Na, to zdjęcie miałam od razu pomysł.
Panoramiczne ujęcie ścieżek rowerowych, które dzięki wysokim drzewom wyglądają jak wrota do lasu, a że mamy lato ;).
Zrobiłam kilka panoram naszej trasy rowerowej ale je pokażę w następnym poście :).
Jak zawsze robienie tych zdjęć sprawiło mi niesamowicie wiele radości. I tylko czekam na lipcowy wiersz i moje wędrówki z aparatem.
Dziewczyny dziękuję za tyle przemiłych słów na temat moich kartek. Cieszę się, że i Wam się spodobały :).
Czy u Was też tak dzisiaj cały dzień leje i leje ...?
A ja dodatkowo nabawiłam się jeszcze anginy ropnej i mam antybiotyk na 10 dni ...







To widać na zdjęciach,że miałaś frajdę:)))piękne zdjęcia:))))
OdpowiedzUsuńOj, to zdrówka Ci życzę! A te fotki są świetne! Najbardziej rozbawiły mnie czereśnie, jakbyś nie napisała, to nie zauważyłabym nawet że one nie rosną na tym drzewku. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcia :) Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńŚliczne zdjęcia, Agnieszko!
OdpowiedzUsuńPodziwiam za fotograficzną frajdę, bo ja zawsze bardzo cierpię przy zdjęciach (po prostu nie moja bajka).
No i kuruj się, Kochana.
Pomysł mamy świetny, fotki super, u nas też leje, szaruga i zimno- żal tylko turystów, zdrowiej, zdrowiej lato nadchodzi - upały w drodze pozdrawiam Dusia
OdpowiedzUsuńPiękna interpretacja wiersz w zdjęciach :)
OdpowiedzUsuńZdrowiej, wiem co to znaczy angina w lecie...
A u Ciebie zawsze piękne zdjęcia. Te jagody, mniam :)
OdpowiedzUsuńI kolejna świetna interpretacja wiersza, zdjęcia są cudne :)
OdpowiedzUsuńFajne Twoje fotki! Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńPodoba mi się pomysł z interpretowaniem wiersza za pomocą zdjęć. To rozwija i pobudza wyobraźnie i wychodzą piękne zdjęcia.
OdpowiedzUsuńI jak tu nie zajrzeć, skoro tyle radości oczy znajdują ? Podziwiam !! Pozdrawiam cieplutko i życzę spokojnej nocki <3
OdpowiedzUsuńŚwietne fotki zrobiłaś, dla mnie ta z torami jest najlepsza, ale i pozostałe bardzo fajne...hehe numer z czereśniami niezły !!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
No Kochana Moja ! Ale Ty wspaniale cykasz foteczki ! Powiem CI , że zdjęcie Jagódek -pierwsza klasa! Spisałaś się rewelacyjnie :) Świtło, kontrast i kadr bardzo, ale mi się bardzo podoba . Brawo! No właśnie Moja Mamusia chciałą iść na grzybki dla nas jak przyjedziemy do PL, ale bała się kleszcy więc mówiłam Mamusi, aby olała wypad i kupimy na rynku grzyby bo nie chciałam, aby Mamusia moja ryzykowała . Buziaczki Kochana :*
OdpowiedzUsuńCudowne ujęcia! Konie i czereśnie - bomba!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)
Piękne zdjęcia i tak słonecznie na nich.. a niestety pogoda teraz nie najlepsza.
OdpowiedzUsuńWidzę, że wciągnęłaś się na całego w te wyzwania. I dobrze Ci to wychodzi :-)
OdpowiedzUsuńPrzepiękne zdjęcia! pozdrawiam ciepło!
OdpowiedzUsuńPolowanie zakończone sukcesem ;) U mnie lało parę dni temu, teraz całe dnie jest szaro i ponuro. Czekam na słoneczne dni, u mnie siadły zatoki.
OdpowiedzUsuńKolejne fantastyczne zdjęcia :) To z konikami jest super :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko i Udanego weekendu :)
Agnieszko! Przecudne interpretacje Czereśnie mnie bardzo rozbawiły, Ale brawo dla mamy za pomysł, A każdy pomysł się liczy. Natomiast zauroczyło mnie zdjęcie torów i ta panorama tych dróg. Całość jest wspaniała - Pozdrawiam Cię Serdecznie i zdrowia Ci życzę
OdpowiedzUsuńJesteś bardzo twórczą i mądrą osobą! A Twoje mama również - pomysł z czereśniami genialny! ;)
OdpowiedzUsuńUdane polowanie:)
OdpowiedzUsuńHehe jakbyś nie napisała, to w życiu bym nie dojrzała, że te czereśnie są doczepione :). Bardzo mi się podoba zdjęcie z jagodami :)
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcia! Pozdrawiam i życzę zdrówka:)
OdpowiedzUsuńPięknie przełożyłaś wiersz na zdjęcia...Rewelacja :)
OdpowiedzUsuńŚliczne zdjęcia. Dużo zdrowia.Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńŚwietne zdjęcia a najbardziej mi się spodobało z Koniami :) Zdrówka życzę :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńWspaniałe zdjęcia!!!!!!!
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcia :) Super interpretacja :)
OdpowiedzUsuńZdjęcia super! Piękna interpretacja. Szczególnie te "dzieci" brykające w wodzie pięknie wyszły. Owoce smakowicie wyglądają- efekt z czereśniami bardzo fajny( może naturalnie by tak nie wyszły) Jesteś kreatywna i pełna pomysłów. Dziś 18, więc jeszcze trochę ten antybiotyk musisz brać. Zdrówka ! Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawe fotki...
OdpowiedzUsuńKusisz owocami, a te konie...! Piękne fotki :)
OdpowiedzUsuńWspaniałe!!!
OdpowiedzUsuńGratuluję tych pięknych zdjęć! Naprawdę piękne ujęcia :)
OdpowiedzUsuńPrzepiękne zdjęcia :)
OdpowiedzUsuńSuper zdjęcia! Pozdrawiam!:))
OdpowiedzUsuńxxBasia
Piękna interpretacja wiersza przy pomocy aparatu. Zdjęcia rewelacyjne, szkoda, że mnie to nie wychodzi:))
OdpowiedzUsuńUwielbiam tę zabawę. Jest mega pomysłowa. Piękne fotografie zrobiłaś. Podpisuję sie pod Szymką:)
OdpowiedzUsuń