Dzisiejszy post będzie podzielony na dwie części. Pierwsza będzie dotyczyła wyzwań, w których biorę udział, a druga wyjazdu wakacyjnego ...
Ponieważ za oknem znowu jest gorąco, to może na pierwszy rzut tak dla ochłody pokażę Wam karteczkę bożonarodzeniową :).
Tym razem Inka wymyśliła, że mamy przygotować karteczki z dowolnym zwierzątkiem nie koniecznie typowo kojarzonym ze świętami ale wtedy niech ma chociaż jakiś akcent bożonarodzeniowy.
Moja interpretacja wygląda tak:
Jak zawsze na moich kartkach jest "przesyt" scrapowych elementów hihi. Ale nijak nic więcej mi nie pasowało :).
Jak jest kartka, to musi też być babeczka z zabawy salowej u Sylwii.
Tym razem bardzo owocowa i tak jak zawsze wprowadziłam swoją kolorystykę :).
Wisienki zrobiłam ciemniejsze od truskawek żeby bardziej mi się odznaczały, a gruszki nie są zielone tylko żółciutkie, takie bardziej dojrzałe :).
Nie bawiłam się też w pół krzyżyki przy jagodach, bo bym się tylko wkurzała :).
Nie robiłam też spiralek i moja babeczka z lewej strony wygląda jakby była trochę ucięta ...
We wrześniu będzie szkolna babeczka z tornistrem i kredkami :).
Prace wyzwaniowe już pokazałam, to teraz będzie kilka zdjęć z wakacji :).
W piątek wróciliśmy z urlopu, który spędziliśmy u mojej kuzynki na wsi (wielkopolskie). Ogólnie zrobiliśmy prawie 800 kilometrów także przez weekend samochód stoi i "odpoczywa" ;).
Wybrałam dla Was kilka fotek ze zwierzyńca mojej kuzynki :).
Mają dość sporo króliczków ale były niezbyt chętne do pozowania ...
Oprócz różnego rodzaju drobiu mają dwie śmieszne kaczuszki tzw. biegusy :).
Ulubione miejsce kotki Zuzi.
A żeby kotkowi nie było nudno są też dwa pieski. Duży, to Kliford, a mały Jupik :).
A wieczorkiem zrobiłam takie zdjęcia.
W czasie pobytu zrobiliśmy sobie dwie wycieczki. Jedną do Lichenia, a drugą do kopalni odkrywkowej ale o niej zrobię osobny wpis, bo byłam zachwycona maszynami jakie tam pracują :).
Bazylika ... jak dla mnie zbyt duży przepych ale na szczęście jest też wiele innych "atrakcji". My z dojazdem spędziliśmy tam prawie 7 godzin :).
Widok z wierzy widokowej na trasę do Bazyliki.
Zdjęcie zrobił Pieronek, bo ja z moim lękiem wysokości zostałam na dole przy windzie :).
Mam też sporo zdjęć nie związanych z religią :).
Wracając już do naszego domu zatrzymaliśmy się po drodze przy zbiorniku Jeziorsko.
Przed upałami cała ta przednia część była pod wodą ...
I tak doszliśmy do końca postu. Teraz zostało mi jeszcze po nadrabiać zaległości w odwiedzaniu Waszych blogów ...

Karteczki śliczne i widzę, że urlop udany...pozdrawiam
OdpowiedzUsuńŚliczna muffinka:) A Bazylika w Licheniu przepiękna:) Ale potrzeba kilku dni, żeby wszystko zobaczyć:) Poproszę Cię o przypomnienie mi adresu email przy linkowaniu muffinki:)
OdpowiedzUsuńByłam w Licheniu w czasach licealnych i było tam w stosunku do tego, co jest dzisiaj skromnie i bardzo klimatycznie. Nie lubię takiego współczesnego przepychu, niektóre dzieci chodzą głodne. Rozumiesz o co mi chodzi? Na zmianę nastroju - cudne zwierzaczki i widoki, jak je natura stworzyła. Pięknie!
OdpowiedzUsuńŚliczna karteczka i babeczka. Wyjazd widzę się udał. Piękne zdjęcia porobiłaś.
OdpowiedzUsuńKartka jest super! A babeczka wygląda tak apetycznie :) Fajnie, że urlop Wam się udał. W Licheniu byłam bardzo dawno, gdy jeszcze tej bazyliki nie było. Chętnie bym zobaczyła jak bardzo tam się pozmieniało. Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńJaki bogaty post! Pięknie można odpocząć i pozwiedzać nasz kraj :)
OdpowiedzUsuńBardzo kochany ten mały Rudolf z karteczki , zabieram go do grona naszych koptynych:))
Piękne zdjęcia, a kartka świąteczna urocze.
OdpowiedzUsuńPiękne wakacyjne zdjęcia :) babeczka do schrupania, a karteczka świetna :)
OdpowiedzUsuńPiękne słodziaki na zdjęciach :-))) Na kartkowo -haftowych też :-)))
OdpowiedzUsuńCudowne zdjęcia - zauroczyły mnie zwierzaki. Kotek prawie identyczny, jak nasza Mulinka!
OdpowiedzUsuńAle tytuł wywołał złe skojarzenia :( Ogladałaś serial "Dom"? Ostatnią serię? Jedenz bohaterów o nazwisku Bizoń wspominał swoje lata z więzienia - żeby inni więźniowie polityczni nie znali nazwisk współwięźniów, wywoływano ich z celi własnie w ten sposób: "Na literę B"... i wychodził tem, któego nazwisko się tak zaczynało.... to smutna karta w naszej historii, więc tytuł posta wywołał bardzo złe skojarzenia...
Kotka Zuzia skradła moje serce :)
OdpowiedzUsuńŚwietny pomysł na zrobienie wesołej kartki z Rudolfem, a zwierzyniec kuzynki zabawny - ładnie wszystko opisałaś.
OdpowiedzUsuńNiestety Licheń w moim odczuciu to również przepych, za dużo złota... Lubię skromniejsze budowle. Zaś sam teren bardzo ładny :) Zdradzisz w jakiej miejscowości byłaś? Futrzaki uwielbiam :) Można je tulić i głaskać bez końca:)
OdpowiedzUsuńPrzepiękne zdjęcia, masz talent do fotografii. Kartka urocza, ten reniferek jest przesłodki :)))
OdpowiedzUsuńKartka cudna, a wakacje pełne pięknych chwil zatrzymanych na zdjęciach, które uwielbiam oglądać! :)
OdpowiedzUsuńfajowy wyjazd mieliście :D szczególnie zwierzyniec przypadł mi do gustu :)
OdpowiedzUsuńkartka przeurocza :) a babeczka mega apetyczna :D
Też muszę pochwalić zdjęcia - robisz je cudnie :) Babeczka po zmianach nic nie straciła, a wręcz zyskała na oryginalności :)
OdpowiedzUsuńBardzo fajnie dobrałaś kolorki do muffinki :) Jednak tych spiralek mi brakuje, bo to właśnie one mnie zauroczyły w tej babeczce :) Zaraz siadam do wrześniowej, żeby szybciutko ją zrobić, bo czekam na dostawę mulin i kanwy, a wtedy nie będę miała głowy do tego projektu ;)
OdpowiedzUsuńPodobno jak się widziało Licheń to nawet Watykan nie robi wrażenia :) Piękne zdjęcia.
OdpowiedzUsuńKartka ślicznie świąteczna, babeczka bardzo apetyczna, a najfajniejsze są zdjęcia ze zwierzaczkami...oj i kilometrów też było...ale od tego przecież jest urlop czy wakacje! pozdrawiam cieplutko :)
OdpowiedzUsuńsuper karteczka a haft podziwiam. Z przyjemnością obejrzałam też twoją fotorelację. pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńFajnie ci ta kartka wyszła. ;) A i wycieczkę widzę miałaś udaną. ;) Ja za to zrobiłam mały konkurs u siebie. Zapraszam, jeśli masz ochotę. ;)
OdpowiedzUsuńhttp://siloe4us.blogspot.com/2015/09/konkurs.html
Karta świąteczna na literkę w bardzo fajna :) Zakochałam się w zwierzakach na zdjęciach, a zwłaszcza w królikach.
OdpowiedzUsuńBardzo fajna fotorelacja z wyjazdu, w Licheniu jeszcze nie byłam, miło i z ciekawością obejrzałam Twoje zdjęcia :)
Zapraszam Cię, do mnie po wyróżnienie w Liebster Blog Award :)
Pozdrawiam ciepło !
Kartka śliczna,ale trochę niepokoi mnie,że już świąteczna. Babeczka smakowita ! Urocza fotorelacja z wakacji. Najbardziej podobają mi się króliczki i to zdjęcie ze śliwą, i słońcem, ładnie to uchwyciłaś. W Licheniu dawno nie byłam. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńIle słodkich pyszczków!
OdpowiedzUsuńByłaś w moich okolicach, widzę Licheń. Babeczka przesłodka, a takich zwierzątek coraz mniej na wsiach, więc budzą sensację wśród dzieci. Pozdrawiam mile!
OdpowiedzUsuńFaktycznie kartka działa ochładzająco :)
OdpowiedzUsuńUrocze fotki!
Pozdrawiam, M.
Piekne zdjecia wakacyjne:)
OdpowiedzUsuńDobrze ze pozmienialas kolorki w muffince, a karteczka tez mi sie podoba:)
Zalecialo swietami..Fajna karteczka z urokliwym reniferkiem., Babeczka slodziutka. Swietne zdjecia gratuluje udanych wakacjii. Pozdrawiam cieplutko
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcia! :) Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńWidać, że wakacje Ci się udały:)))
OdpowiedzUsuńŚliczna karteczka i hafcik :) Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńAle cudne to futrzaki, a Kliford skradł moje serce :D
OdpowiedzUsuńKaczka wygląda na jednonożną, a kotek w koszyku super.
OdpowiedzUsuńŻaden przesyt - karteczka jest świetna!!! a babeczka... no, do zjedzenia :D Świetne zdjęcia, widać, że wypoczynek się udał :) Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńByłam w Licheniu nie dawno i mnie ten przepych raził ..... Bazylika z Rzymu na wsi :)
OdpowiedzUsuń