Święta, święta i po świętach ...
Dziękuję za wszystkie życzenia przesłane na bloga lub drogą e-mailową, a szczególnie za kartki (Sarmatix, Eli i Jeniulce).
Ja w tym roku wysłałam tylko dwie kartki do babć. Nie zrobiłam natomiast ani jednej nad czym bardzo ubolewam ...
A dziś będzie o tym co lubi wiele z nas czyli o książkach :).
Jakoś ostatnio bardzo zaniedbuję tą przyjemność. Oczywiście nie jest tak, że nic nie czytam, bo czytam gazety hihi tylko książek nie :(. Gdzieś ostatnio ten czas bardzo ucieka i nie ma nawet kiedy usiąść i na spokojnie "zatopić się" w lekturze ...
Dawno temu skończyłam czytać "Masz nową wi@domość" Kelly Harte. I nic jeszcze nie napisałam o moich wrażeniach :).

Tak naprawdę Joanna nie ma pojęcia, jak do tego doszło. Jeszcze przed chwilą żyła sobie szczęśliwie z Danem i nagle - szast-prast! - spakowała manatki i wyprowadziła się od niego na dobre. A teraz się dziwi, bo Dan nie szuka jej po całym mieście. Mógłby chociaż przeżywać boleśnie jej odejście. A on, jak donoszą życzliwi, romansuje z sąsiadką. Gdyby tak na chwilę stać się kimś innym! Tymczasem nie dość, że Jo musi pogodzić się z tym, że jest dziewczyna samotną, to jeszcze niespodziewanie traci pracę z powodu zawirowań na rynku komputerowym. Na szczęście cuda techniki mogą coś niecoś pomóc. Korzystając z anonimowości, którą zapewnia poczta internetowa, Jo wymyśla sobie nową osobowość i nawiązuje wirtualną znajomość z Danem. Wie, że wchodzi na grząski grunt, ale kto by się tym przejmował, zwłaszcza gdy jej życiowa sytuacja staje się coraz bardziej zagmatwana.
Książka jest jedną z serii "Literatura w spódnicy" z numerkiem 21.
Książkę czyta się lekko i przyjemnie. Pokazuje nam jak bardzo można sobie skomplikować życie przez głupie nieporozumienie.
Główna bohaterka w niektórych momentach jest za bardzo ufna wobec, niektórych ludzi ale dzięki temu mamy też bohaterów negatywnych. Na szczęście jak to się mówi "oliwa jest zawsze sprawiedliwa".
Po przeczytaniu tej książki mogę powiedzieć jedno ... Jak zgłosi się kiedyś do mnie jakiś reżyser i spyta czy nie mam jakiegoś pomysłu na serial to polecę mu tą książkę, w której jest intryga za intrygą :).
Książka "Masz nową wi@domość" w pełni spełniła swoją rolę literatury kobiecej.
Niestety nie mam z tej książki żadnego cytatu do mojego zeszytu.
Obecnie zabieram się za przeczytanie:

Jeszcze przed świętami dzięki uprzejmości Sardegny przyszedł do mnie wielki zajączek :).
I tak po wymianie kilku e-maili umówiłyśmy się na wymiankę książkową dzięki, której powiększyłam swoją domową biblioteczkę o pięć nowych książek.



Z wymianki jestem bardzo zadowolona :).
Tuż przed świętami dostałam jedną z wygranych w candy :).
27.03. wygrałam candy u Jenouvelle.

Dostałam śliczny woreczek z kwiatkiem i cudną owieczkę na jajeczku.
Jeszcze raz dziękuję za super niespodziankę :).
A tak na koniec przy tej deszczowej pogodzie pozdrowienia od mojego słonecznika :).

Dziękuję za wszystkie komentarze dla mojego jajeczka :).
Ja w tym roku wysłałam tylko dwie kartki do babć. Nie zrobiłam natomiast ani jednej nad czym bardzo ubolewam ...
A dziś będzie o tym co lubi wiele z nas czyli o książkach :).
Jakoś ostatnio bardzo zaniedbuję tą przyjemność. Oczywiście nie jest tak, że nic nie czytam, bo czytam gazety hihi tylko książek nie :(. Gdzieś ostatnio ten czas bardzo ucieka i nie ma nawet kiedy usiąść i na spokojnie "zatopić się" w lekturze ...
Dawno temu skończyłam czytać "Masz nową wi@domość" Kelly Harte. I nic jeszcze nie napisałam o moich wrażeniach :).
Tak naprawdę Joanna nie ma pojęcia, jak do tego doszło. Jeszcze przed chwilą żyła sobie szczęśliwie z Danem i nagle - szast-prast! - spakowała manatki i wyprowadziła się od niego na dobre. A teraz się dziwi, bo Dan nie szuka jej po całym mieście. Mógłby chociaż przeżywać boleśnie jej odejście. A on, jak donoszą życzliwi, romansuje z sąsiadką. Gdyby tak na chwilę stać się kimś innym! Tymczasem nie dość, że Jo musi pogodzić się z tym, że jest dziewczyna samotną, to jeszcze niespodziewanie traci pracę z powodu zawirowań na rynku komputerowym. Na szczęście cuda techniki mogą coś niecoś pomóc. Korzystając z anonimowości, którą zapewnia poczta internetowa, Jo wymyśla sobie nową osobowość i nawiązuje wirtualną znajomość z Danem. Wie, że wchodzi na grząski grunt, ale kto by się tym przejmował, zwłaszcza gdy jej życiowa sytuacja staje się coraz bardziej zagmatwana.
Książka jest jedną z serii "Literatura w spódnicy" z numerkiem 21.
Książkę czyta się lekko i przyjemnie. Pokazuje nam jak bardzo można sobie skomplikować życie przez głupie nieporozumienie.
Główna bohaterka w niektórych momentach jest za bardzo ufna wobec, niektórych ludzi ale dzięki temu mamy też bohaterów negatywnych. Na szczęście jak to się mówi "oliwa jest zawsze sprawiedliwa".
Po przeczytaniu tej książki mogę powiedzieć jedno ... Jak zgłosi się kiedyś do mnie jakiś reżyser i spyta czy nie mam jakiegoś pomysłu na serial to polecę mu tą książkę, w której jest intryga za intrygą :).
Książka "Masz nową wi@domość" w pełni spełniła swoją rolę literatury kobiecej.
Niestety nie mam z tej książki żadnego cytatu do mojego zeszytu.
Obecnie zabieram się za przeczytanie:
Jeszcze przed świętami dzięki uprzejmości Sardegny przyszedł do mnie wielki zajączek :).
I tak po wymianie kilku e-maili umówiłyśmy się na wymiankę książkową dzięki, której powiększyłam swoją domową biblioteczkę o pięć nowych książek.
Z wymianki jestem bardzo zadowolona :).
Tuż przed świętami dostałam jedną z wygranych w candy :).
27.03. wygrałam candy u Jenouvelle.

Dostałam śliczny woreczek z kwiatkiem i cudną owieczkę na jajeczku.
Jeszcze raz dziękuję za super niespodziankę :).
A tak na koniec przy tej deszczowej pogodzie pozdrowienia od mojego słonecznika :).
Dziękuję za wszystkie komentarze dla mojego jajeczka :).
Hej !
OdpowiedzUsuńJa ostatnio tez wracam do czytania rożnych książek. Pamiętasz może kto jakiś czas temu ogłosił konkurs. Ile zabrało przeczytanie książki - była to zdaje się książka o wojnie, małżeństwie i synu którego próbowali odzyskać. Nie mogę przypomnieć sobie kto o tym pisał a chętnie bym przeczytała tę książkę.
Z poczatku po tytule i okładce myslałam, że już ją kiedyś czytałam, ale jednak nie
OdpowiedzUsuńGratuluję kolejnych wygranych.. zdaje sie że u Ciebie to studnia bez dna ;-) a ja czytelniczo tkwie w całym cyklu J.Chmielewskiej.. na dobry nastrój trochę "leczniczo".. Pozdrawiam ciepło
OdpowiedzUsuńgratuluje wygranych:)Pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńRodziewiczównę czytała daaaawno temu , wszystkie książki mi się podobały:D
OdpowiedzUsuńMoje gratulacje od wczoraj masz kolejne wygrane Candy!
OdpowiedzUsuń13 przyniosła Ci szczęście!
Pozdrawiam serdecznie MontanA
Ostatnio w ogóle nie mogłam wejść na Twojego bloga ,bo ciągle pojawiał mi się komunikat ,że wykryto złośliwe oprogramowanie . no ,ale widzę ,że juz jest ok :)
OdpowiedzUsuńGratuluje wygranej ,fajne prezenty :)
Dziękuję za zapisanie się na moje candy... Pozdrawiam.pa
OdpowiedzUsuńksiążki mnie zaciekawiły :) zapraszam do mnie na wyniku konkursu, w którym brałaś udział!
OdpowiedzUsuń